Ja tutaj widzę wyjście w postaci polski należącej do EWG, ale nie należącej do molocha jakim jest UE, ponieważ pierwszy raz od tysiącleci nasza geografia nam sprzyja. Jesteśmy najbardziej na wschód wysuniętym członem EWG i najbliżej połączonym linią kolejową z Chinami. Polska sama w sobie jako rynek nie jest zachęcająca dla Chińczyków, ale jako brama do Jewropy już najbardziej.Jako pojedyncze panstwa europejskie nie mamy na dluzsza mete szans w ekonomicznym i politycznym starciu z molochami typu USA, Chiny, Rosja czy Indie.
No nie, nie od tego bylyby sily europejskie i nie bylyby podobne do UW.
A trzeba zauważyć, że Pekin w dupie ma jakie masz prawo, system polityczny itd. tak długo jak Chiny prowadzą z Tobą dodatni bilans handlowy. Są na tyle bezczelni, że w Afryce za programy infrastrukturalne odpowiadają MFW czy BŚ który płaci - powiedzmy - Kongo za zbudowanie sieci światłowodowej, ale z racji tego, że Kongo nie ma know-how jak pociągnąć światłowody, ale ma w swoim kraju przedstawicielstwo chińskiego wykonawcy zleca mu wykonanie prac za Zachodnie pieniądze. De facto Chińczycy nie płacą grosza za swój soft-power tylko głupie chujki w Nowego Jorku.
USA się zwija i będzie zwijać. To samo Jewropa, która gospodarkę 4.0 po prostu przespała. W Jewropie od 20 lat nie powstała żadna liczaca się firma technologiczna oprócz estońskiego Skype'a, który został wykupiony przez Microsoft przy pierwszej lepszej okazji. USA ma Fejsbuka, Tłitera, Ebay, Amazon. Chińczycy mają TikTok, Alibabę, Aliexpress i wszystko co powiązane z Tencent.
Dlatego teraz Biden będzie wpadał w ręce Makreli i innych polityków UE bo tylko USA-UE jest jeszcze w stanie wyścigu z Chinami, ale nie osobno.